Google rules… Czyżby?

Sierpień 6, 2010

W poprzednim artykule w końcowym akapicie napisałem coś bardzo ważnego. Coś, na co trzeba koniecznie zwrócić jeszcze raz uwagę:

I jeszcze najważniejsza uwaga, warta może tysiące EUR albo i więcej… Nie przeceniajmy Google! Zawsze mówię, że pozycjonowanie nie zadecyduje o powodzeniu strategii e-marketingowej. O tym jednak zadecyduje obecność w innych miejscach sieci i bardzo dobra treść. Porównajmy: Google – 15 wejść; pozostałe – 51 wejść. Wniosek? Dbałość o pozycjonowanie jest ważna, ale zdecydowanie nie najważniejsza!

Wiele firm prawniczych i podatkowych wydaje masę pieniędzy na pozycjonowanie, czy na linki sponsorowane. Aby tylko być na pierwszej stronie w Google…

Powiem wprost: szkoda kasy.

Jak wynika ze statystyk, ruch z Google jest ruchem dużo mniejszym, niż ruch z innych stron sieci. Do tego jest to ruch często słabo stargetowany, a więc mało skuteczny w pozyskiwaniu klientów (tzw. słaba konwersja). I do tego… jest to dość archaiczna forma e-marketingu, gdyż nie jest ona odzwierciedleniem tego, co obecnie dzieje się w Internecie, a więc masowej wymiany informacji, z naciskiem na WYMIANY.

Amerykanie mawiają: join the conversation. Dołącz do dyskusji. Dołącz, gdziekolwiek ona ma miejsce w sieci, a to przyniesie Tobie masę klientów. Za darmo!

Kropka.

PS.: Nie mówię przy tym, że pozycjonowanie (jednak tylko naturalne) w Google jest nie ważne. Jest ważne o tyle, o ile pomaga osobom zainteresowanym danym tematem w dotarciu do twojego bloga, strony, itd.

PPS.: To, co napisałem powyżej, to cała esencja e-marketingu. Tajemnica warta tysiące. Wykorzystaj ją w swojej kancelarii.

Reklamy

Blog prawniczy – pozycjonuj, ale rób to mądrze

Marzec 9, 2010

Jeden z moich znajomych nie tak dawno wyraził swoją opinię na temat konieczności pozycjonowania w Google swojego bloga prawniczego.

Mnie jest to nie potrzebne – uznał.

Zatem po co mu ten blog? Aby zaspokoić swoje ambicje? Aby uciszyć własne sumienie, że nic robi w kierunku rozwinięcia swojej działalności? Przecież blog ten nie ma niemal żadnych odwiedzin i pozostawia wiele do życzenia z punktu widzenia e-marketingu i w ogóle dobrej praktyki prowadzenia bloga. To jest pisanie dla samego siebie. Bez sensu tracony czas.

A tymczasem wystarczy niewielki wysiłek, aby blog był maszynką do przyciągania klientów.

***

Pisząc „pozycjonowanie bloga” nie mam na myśli płacenia za taką usługę – to najgorsze z możliwych rozwiązań. Najlepiej robić to naturalnie, o czym piszę np. tutaj>>


Sekret najskuteczniejszego pozycjonowania strony prawniczej

Luty 24, 2010

Coraz bardziej mam wrażenie, że Internet to Google.

Chcesz mieć prężny biznes prawniczy? Powinieneś postarać się o najwyższe miejsca w wynikach wyszukiwania Google. Aby uzyskać takie miejsca, musisz postępować zgodnie z zasadami i filozofią Google… Jakie one są? Dość proste!

Po pierwsze i najważniejsze: Internet żyje i jest dynamiczny.

Wynika z tego, że jeżeli twoja strona prawnicza „nie żyje” – tj. jeżeli jest ona statyczna, to nie masz co liczyć na uznanie wyszukiwarki Google. A zatem jedynym rozwiązaniem jest strona dynamiczna, a więc taka, na której treść jest zmienna. Nie ma obecnie lepszej formy do wcielenia w życie tej zasady, niż blog. Tak BLOG! Blog prawniczy! Blog da tobie pozycję w pierwszej dziesiątce wyników wyszukiwania i … strumień klientów! Sam to sprawdziłem >>

Po drugie: Content is the King

Najważniejsza jest treść. Wartościowa treść zawsze była w cenie i nic się do tej pory nie zmieniło. Twórz w swoim blogu prawniczym bezcenną treść a pozyskasz liczne grono klientów dzięki najwyższej pozycji w wynikach wyszukiwania i marketingowi społecznościowemu!

Podsumowując: bądź kreatywny – często pokazuj to, co wiesz najlepiej!


Pozycjonowanie – czy warto reklamować kancelarię w Google

Styczeń 6, 2010

Dziś natknąłem się na artykuł pana Roberta Kucharskiego zatytułowany E-marketing usług prawniczych, zamieszczony na stronie Forum Adwokatów Toga. Omawia on tutaj zasadność pozycjonowania strony kancelarii w wyszukiwarkach internetowych i pokrótce wskazuje na niektóre możliwości techniczne. Nie mogłem się powstrzymać przed wejściem z autorem w polemikę…

Tekst rozpoczyna się niezwykle prawdziwie:

Dawno minęły czasy, kiedy szukając firmy otwieraliśmy żółte książki i mozolnie kartkowaliśmy stronę za stroną. Obecnie najszybszą i najpopularniejszą metodą na znalezienie szukanej informacji, usługi jest uruchomienie przeglądarki internetowej, wpisanie adresu popularnej wyszukiwarki i zadanie pytania o interesujący nas produkt lub usługę. Potem nie pozostaje nam nic innego, jak z otrzymanej listy wyników wybranie odpowiadającej nam kancelarii. Dokładniej – wybranie z początku dostępnej listy…

Oczywiście, jak już wspominałem poprzednio, dziś nie „Rzepa”, nie książka telefoniczna są źródłem pozyskiwania informacji o prawnikach i kancelariach. O ile nie jest nim ktoś z bliskiego otoczenia, to na pewno pierwszym źródłem jest internet. To tam szukamy podstawowych wiadomości o otaczającym nas  świecie, nie tylko jeżeli potrzebujemy porady prawnika.

Następnie autor artykułu przytacza przykład. Wpisuje w pole wyszukiwarki frazę Kancelaria Prawna i analizuje wyniki wyszukiwania. Zwraca uwagę, że aż 70% osób nie zajrzy dalej niż na pierwszą stronę wyników i wyciąga z tego słuszny wniosek, że niezbędna dla prawniczej kancelarii jest obecność właśnie w jednym z pierwszych dziesięciu wyników.

O ile z konkluzją tą należy się zgodzić o tyle u podstawy tego przykładu leży błąd. Otóż nie wyobrażam sobie, aby  przyszły klient mógł szukać rozwiązania swojego prawnego problemu wpisując powyższą, nic faktycznie nie mówiącą, frazę. Np. osoba, której zmarł bliski, nie będzie szukała prawnej pomocy przez zamieszczenie w polu wyszukiwarki Kancelaria Prawna, gdyż to nie nawiązuje do możliwości rozwiązania jej problemu spadkowego. Raczej najpierw będzie starała się rozwiązać swój problem samodzielnie. A więc prędzej wpisze w Google (mówię tylko o tej wyszukiwarce, gdyż inne mają marginalne znaczenie), spadek po bracie jak opodatkować, niż Kancelaria Prawna.

O ile po wpisaniu frazy Kancelaria Prawna na dzień publikacji tego postu ukazuje się aż 906 000 wyników, to przy frazie spadek po bracie jak opodatkować jest to już tylko 556 wyników!

Jaki z tego wniosek? O wiele bardziej warto być „tutaj” w wynikach wyszukiwania, gdyż nasza kancelaria będzie miała znacznie wyższe szanse na zaistnienie na pierwszej stronie wyników Gooogle.

Tymczasem zobaczmy na te wyniki:

Na żadnej z pozycji od 1 do 10 nie ma kancelarii prawnej. To samo na stronie drugiej (dalej już nie sprawdzam, bo i tak nikt tam nie zajrzy). Klient szukający pomocy prawnej w tej sprawie spadkowej „nie dojdzie” do żadnej kancelarii prawnej i zostawi pieniądze w portalu internetowym.

Ok, ale jak zaistnieć w pierwszych wynikach wyszukiwania? Pisałem już o tym tutaj, więc nie będę rozważał tego ważnego problemu w tym miejscu. Wróćmy do dalszej części artykułu ze strony Forum Adwokatów.

Pan Robert Kucharski rozróżnia dalej dozwolone i niedozwolne praktyki pozycjonowania (czyli sposoby umożliwiające  wysokie notowania w Google), przy czym zaznacza, że te drugie mogą skutkować wykluczeniem w wyszukiwarki. Jest to prawda, jednak nie sądzę, aby jakakolwiek osoba w kancelarii prawnej miała na tyle wiedzy, aby stosować skomplikowane technicznie kruczki i obejścia zasad, którymi kierują się obecnie wyszukiwarki. Ta robota raczej zostanie zlecona firmie specjalistycznej, która już zadba o to, aby pozycjonowanie nie było niebezpieczne dla klienta. (Mówiąc na marginesie, płacenie za pozycjonowanie uważam za stratę pieniędzy, o czym pisałem obszernie tutaj. Dla przykładu: ja nie pozycjonuję w ten sposób swojej strony, a wyniki mam dużo lepsze niż w czasach, kiedy za tą usługę płaciłem grube pieniądze – o moich wynikach pozycjonowania pisałem tutaj).

Dalej autor artykułu udowadnia, że najlepszym sposobem marketingu w wyszukiwarce jest kampania linków sponsorowanych w Google AdWords. Są to reklamy tekstowe, za które reklamodawca (kancelaria) płaci tylko wtedy, kiedy potencjalny klient wejdzie za pośrednictwem tej reklamy na jej stronę. Pan Robert zadaje sobie pytanie:

Czym jest zatem marketing idealny?

Okazuje się nim z pewnością Kampania Linków Sponsorowanych Google AdWords.

Czy rzeczywiście jest to idealne rozwiązanie?

Ma ono tą zaletę, że prawnik nie zapłaci za reklamę, jeżeli nie będzie ona generowała ruchu na stronie kancelarii, a więc jeżeli będzie nieskuteczna. Jednak zauważmy: reklam tekstowych na stronie z wynikami wyszukiwania z frazy Kancelaria Prawna jest 11 (i tak dość spora konkurencja!), natomiast na stronie z frazą spadek po bracie jak opodatkować0!

Wniosek? Jeżeli już wydawać pieniądze na reklamę to tam, gdzie ona będzie skuteczna. A więc lepiej wziąć pod uwagę frazy niszowe, niż generalne. (Drugi wniosek na marginesie – widać jak na dłoni, że firmy prawnicze nie wiedzą, jak stosować najprostsze choćby techniki e-marketingu, a najprostszym i jednym z gorszych rozwiązań są reklamy Google AdWords.)

Tutaj jest jeszcze druga strona medalu… Przyjmijmy, że reklamy tekstowe to dobre rozwiązanie. Klient z Warszawy klika w pierwszą reklamę od góry, która wspomina o stolicy (dziś jest to Kancelaria Prawna ze strony http://www.Pactum.net.pl). Co widzi? Stronę internetową, która jest taka, jak wszystkie inne. Więc przegląda zakres usług… Widać, że prawnicy znają się niemal na wszystkim, czyli… na czym tak naprawdę się znają? Strona ta nie buduje zaufania. Wychodzi więc i kilka w kolejną reklamę (www.mjkradcaprawny.pl) i co widzi? Niestety wrażenie podobne, chociaż mimo wszystko tutaj już lepiej, gdyż na stronie jest autentyczne zdjęcie radcy prawnego. Zakres usług? Również niemal cały wachlarz prawa…

Klient wychodzi zrezygnowany i klika dalej w wynikach wyszukiwania, ale dalej już nie ma reklam, a zwykłe pozycje z wyników. Zatem poprzednie dwie kancelarie straciły pieniądze, gdyż nie były w stanie swoim wizerunkiem strony web przyciągnąć uwagi swego potencjalnego klienta!

Pytanie więc, już zupełnie na uboczu tego postu, jak powinna wyglądać strona kancelarii prawnej (czy podatkowej), aby przyciągnąć klienta? Czy powinna to być kolejna nic nie mówiąca e-wizytówka, prosta i jedynie wychwalająca kariery i doświadczenie właścicieli? Tutaj rozpocząć można kolejne tematy rzeki, począwszy od skutecznego sposobu przedstawienia kancelarii w sieci (o czym pisałem tutaj), a skończywszy na konieczności skupienia się na potrzebach klienta zamiast na sobie.

Kiedy pracowałem jeszcze w KPMG w dziale podatków międzynarodowych, dział marketingu zaskoczył mnie informacją o wdrożeniu na okres próbny kampanii reklamowej w Google AdWords. Już dwa lata temu wiedziałem, że to pomysł zupełnie nietrafiony. Okres próbny się zakończył, i już więcej dział ten nie zaskakiwał mnie podobnymi informacjami.

Bo tak naprawdę w dzisiejszym e-marketingu prawniczym nie chodzi tylko o wypozycjonowanie się w Google, ale o pozyskanie klienta, wejście z nim w głęboką i szczerą relację, i następnie bycie przy nim przy jego wydarzeniach życiowych. To jest możliwe dziś dzięki internetowi i narzędziom, które ja sam stosuję. Które w ciągu nieco ponad roku pozwoliły mi na pozyskanie grubo ponad 2000 wiernych klientów i liczba ta stale, z dnia na dzień, rośnie!

===========

Update: 22.06.2012

Po 2,5 roku … ale ten czas leci… stworzyłem autorską metodę pozycjonowania stron kancelarii prawych w Google. Są już pierwsze efekty. Zapraszam: http://www.e-marketingprawniczy.pl/pozycjonowanie-stron-kancelarii-prawnych/


Skąd dyrektorzy dużych firm czerpią wiedzę o kancelariach

Styczeń 5, 2010

Na jednym z forów GoldenLine (Marketing Usług Prawniczych) przeczytałem wpis, iż dyrektorzy dużych korporacji przeglądają rankingi Rzeczpospolitej, jeżeli potrzebują usługi kancelarii prawnej. Czy faktycznie tak jest?

Powiem szczerze, że nie wiem.

Jednak znacznie łatwiej jest wyGooglować wyspecjalizowanego prawnika, czy kancelarię, aniżeli analizować dane z rankingów. Powiem więcej, znacznie łatwiej jest zadzwonić do kolegi i zapytać, jaką kancelarię on by polecił.

W każdym razie uważam szukanie radcy prawnego, czy doradcy podatkowego, w Rzeczpospolitej za totalną stratę czasu. Jeżeli taki dyrektor jeszcze nie Googluje stosownej kancelarii, czy prawnika (chociaż w to wątpię), to zapewne jutro już będzie to robił on sam, albo jego sekretarka.

Pojawia się więc pytanie: jak strona kancelarii może zaistnieć w sieci tak, aby ją można było odnaleźć w wynikach wyszukiwania Google? Odpowiedź jest jedna: blog. Tylko prowadzenie bloga prawniczego może skutecznie ukazać kancelarię na czele wyników wyszukiwania. Blog, prawidłowo prowadzony, sam z siebie jest wysoko pozycjonowany przez wyszukiwarki (o czym już pisałem na tej stronie). I tyle!

Znam to z własnej praktyki!


Jak pozycjonować w Google stronę kancelarii

Grudzień 11, 2009

Zajmijmy się jednak najpierw odpowiedzią na pytanie, czy w ogóle pozycjonować stronę internetową kancelarii prawnej, albo podatkowej? Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że ponad 90% ruchu w internecie skoncentrowana jest na poszukiwaniu informacji, to okaże się, że warto istnieć w wynikach wyszukiwania i to jak najwyżej. Wyższa pozycja – większa ilość odwiedzin i potencjalnych klientów (przeciętnie internauci nie odwiedzają stron z wynikami wyszukiwania dalszych, niż trzecia). Z tego punktu widzenia nie ma wątpliwości, że pozycjonowanie strony firmy prawniczej jest ważną rzeczą.

W związku z tym, że wyszukiwarka Google skupia ponad 90% rynku, dalej ograniczę się jedynie do techologii Google, i mówiąc „wyszukiwarka” będę miał na myśli jedynie wyszukiwarkę Google. 

Zatem jak pozycjonować skutecznie swoją stronę? Mamy tutaj dwie opcje: pozycjonowanie płatne oraz samodzielne. Które jest odpowiednie dla potrzeb prawnika?

Pozycjonowanie płatne polega na zleceniu podmiotowi zewnętrznemu takiej usługi. Zaletą tego rozwiązania jest to, że nie trzeba robić tego samodzielnie. Wadą natomiast, że usługa ta jest płatna (zazwyczaj uzależniona od pozycji w danym dniu) i niezbyt wydajna, tzn. w otoczeniu dużej konkurencji strona pozycjonowana często nie pojawia się nawet na drugiej i trzeciej stronie wyników wyszukiwania.

Pozycjonowanie samodzielne natomiast musi się opierać na innych założeniach, jako że z reguły osoba prowadząca kancelarię nie ma wystarczających wiadomości o tym, jak skutecznie pozycjonować własną stronę. Ale zamin odpowiemy sobie na pytanie, jak samodzielnie pozycjonować w wyszukiwarce stronę kancelarii, musimy uświadomić sobie jedną podstawową rzecz: jakie kryterium bierze pod uwagę Google, nadając stronie tą a nie inną pozycję. Wyszukiwarka bowiem bada wiele elementów strony i wiele jej cech bierze pod uwagę, ale zdecydowanie najważniejszym kryterium decydującym o pozycji w wynikach wyszukiwania jest zmieniająca się treść strony. Im częściej się ona zmienia i im bardziej regularnie, tym lepiej.

Widzimy zatem, że pozycjonowanie zwykłej internetowej wizytówki kancelarii, bardzo statycznej w swojej formie, jest bardzo trudne. Stąd też powyższa opcja pozycjonowania płatnego, jeżeli dotyczy jedynie takiej wizytówki, jest pozycjonowaniem sztucznym – nie nawiązującym do kryteriów, którymi kierują się roboty Google penetrujące sieć. Pozycjonowanie, aby było skuteczne w 100%, musi dotyczyć strony dynamicznej, o regularnie zmieniającej się treści.

Powracając do pozycjonowania samodzielnego… prawnik, doradca podatkowy, czy inny reprezentant zawodu prawniczego, może pozycjonować w wyszukiwarce własną stronę indywidualnie i to znacznie skuteczniej, jeżeli tylko będzie w stanie dostarczyć jej treści. O ile pozycjonowanie sztuczne często zawodzi (gdyż znając sztuczki pozycjonerów Google co jakiś czas udoskonala wyszukiwarkę), o tyle pozycjonowanie naturalne jest bardzo skuteczne, gdyż treść zawsze była i zawsze będzie najważniejszym kryterium branym pod uwagę przez Google.

Jak zatem pozycjonować stronę kancelarii? Przede wszystkim należy odejść od wizerunku strony prawniczej, jako wizytówki. Strona taka nie może być stabilna, a dynamiki nie da się uzyskać na wizytówce. Najlepiej do prowadzenia dynamicznych stron nadaje się zatem forma blogu. Blogi doskonale pozycjonują się w wyszukiwarkach zajmując często pierwsze miejsca w wynikach wyszukiwania, i to bez zbytniego wysiłku i za darmo (nie licząc wartości czasu spędzonego nad produkcją treści). Goolge – jeśli można to tak powiedzieć – uwielbia blogi i stąd blogi prawnicze cieszą sie w USA niesłabnącym zainteresowaniem, gdyż przyciągają one realnych klientów (poza innymi korzyściami, o których na pewno napiszę).

Oczywiście zasilanie bloga w treść nie jest jedynym czynnikiem zapewniającym w tym zakresie sukces (trzeba jeszcze umieć posługiwać się słowami kluczowymi, wartościami meta, prawidłową budową linków, itd.), ale jest to warunek koniecznie niezbędny.

Z mojej praktyki

Kiedy jeszcze nie wiedziałem niczego na temat pozycjonowania, korzystałem z usług jednej z firm zajmujących się tego typu usługami. Przedmiotem pozycjonowania była strona promująca jeden z moich e-booków. Wyniki osiagne przez firmę były różne, a czasem nawet zupełnie nie zadowalające. Generalnie rzecz biorąc koszt pozycjonowania przekroczył zysk ze sprzedaży tej książki.

Kiedy poznałem e-biznes i e-marketing od kuchni i zacząłem prowadzić blog prawniczy (najpierw był to blog o abolicji podatkowej) okazało się, że mam DUŻO lepsze wyniki, pozycjonując go naturalnie, a więc po prostu pisząc w nim artykuły. Rzeczywisty koszt zerowy – zysk ze sprzedaży wyśmienity! Na dzień dzisiejszy na przykład, wpisując w wyszukiwarkę jedno z moich słów kluczowych – metoda zaliczenia – moje strony znajdują się w wynikach wyszukiwania na 4,5 i 8 miejscu. Nie dość, że są one wysoko, to jeszcze pojawiają się aż trzykrotnie, przyciągając do mnie potencjalnych klientów (i będą to robić nawet długo po tym, jak zakończę prowadzenie moich blogów). Inna fraza – dochody z UK: pozycja 2 i 6. Jeszcze inna fraza – nowa umowa z Finlandią: pozycja 4, 7, i 8 (taka pozycja w dwie godziny po dodaniu wpisu!).

Okazuje się więc, że każda firma prawnicza powinna pozycjonować swoją stronę internetową i jest to niewiarygodnie łatwe zadanie!