Strony kancelarii prawnych w Smartfonach

Październik 28, 2010

Firma prawnicza Allen&Overy poinformowała niedawno, że wprowadziła na rynek darmową aplikację, dzięki której jej stronę internetową można przeglądać w wygodnym formacie na ekranie iPhona.

Jak twierdzą przedstawiciele tej kancelarii:

This new app is one example of A&O’s ongoing efforts to connect with clients on their terms. With the digital age has come a multitude of ways of connecting with people – we need to make that process as easy as possible for clients.

Aplikacja ma przede wszystkim umożliwić klientom kancelarii proste i wygodne wyszukiwanie jej prawników, ich specjalizacji, a także zlokalizowanych na świecie oddziałów wraz z zakresem kompetencji.

Wnioski?

Powinniśmy się przyzwyczajać powoli do tego, że większość (albo przynajmniej wielka część) naszych interakcji z klientami będzie odbywała się w niedalekiej przyszłości za pomocą sieci internet, ale przez inteligentne telefony.

Jak powiedziano w przytoczonym fragmencie, klieci obecnie korzystają z różnych form komunikacji i dlatego należy stworzyć różne ścieżki dotarcia do kancelarii, aby tą komunikację ułatwić.

Ideą różnych dróg dotarcia do klienta cechuje się też marketing społecznościowy w sieci. Obojętnie gdzie się udzielasz w Internecie, jeżeli tam są Twoi potencjalni klienci, to w ten sposób ułatwiasz im dostęp do siebie.

Dziś jeszcze nie, ale już jutro tego typu aplikacje będą na porządku dziennym, jak obecnie na porządku dziennym jest strona internetowa kancelarii.

***

PS.: Wpis dzięki pomocnej informacji Marcina Wystrychowskiego.

Reklamy

Czy GoldenLine jest dla prawników?

Październik 27, 2010

Parę dni temu miałem przyjemność prowadzenia prezentacji w jednej z największych kancelarii sieciowych. Podczas spotkania jedna z uczestniczek poddała w wątpliwość to, czy na GoldenLine prawnik może, albo raczej – powinien mieć założony profil społecznościowy: „To jest miejsce bardziej odpowiednie dla reprezentantów handlowych, niż dla prawników.” Problem wynikł, kiedy powiedziałem, że dobrze jest, jeżeli prawnik posiada własny profil w serwisach profesjonalnych, typu waśnie GoldenLine oraz LinkedIn.

A zatem, czy GoldenLine jest odpowiednim miejscem dla prawnika?

No właśnie.

Najpierw  trzeba sobie zdać sprawę z tego, że GoldenLine to medium społecznościowe. I tutaj, jak również w innych miejscach tego typu, obowiązują pewne zasady społecznościowe, dzięki którym skutecznie możemy promować siebie, jako specjalistów w swojej dziedzinie.

Owe zasady społecznościowe, to po prostu interakcja z innymi ludźmi w różnoraki sposób. Ale przede wszystkim taka sama jak w świecie realnym. Tyle, że przeniesiona do sieci.

Skoro prawnik, aby zdobyć klienta w Realu uczestniczy „z nim” (to rzecz jasna skrót myślowy) w różnych sytuacjach społecznych (lunch, wspólna gra np. w golfa, udział w przyjęciu okolicznościowym, na konferencji, itd.), to może z tymi (takimi) osobami przebywać również w sieci. I GoldenLine jest jednym z takich miejsc. Interakcja jest tutaj dokładnie taka sama.

Poza tym musimy wiedzieć, że nasze wypowiedzi w sieci nie są czytane wyłącznie przez klientów i potocznych klientów. Również przez osoby wpływowe, które nigdy nie będą klientami, ale które mając swoje własne społeczności i wpływ na nie, mogą polecać nas, nasz blog i nasze usługi.

Czy na GoldenLine nie ma osób wpływowych? Jest ich cała masa. Oczywiście „reprezentant handlowy” nie jest w kręgu naszych klientów, ale on również posiada swoje powiązania i koneksje. Zna wielu ludzi i korzysta z narzędzi społecznościowch , dzięki którym może roznieść wiadomość o naszej treści po świecie.

Poza tym jeszcze, na GoldenLine jest naprawdę wielu prawników. Wystarczy spojrzeć na grupy dyskusyjne skupione wokół różnych prawniczych tematów. Dodatkowo wystarczy wpisać w wyszukiwarkę frazę radca prawny, czy adwokat, a okaże się, że swoje profile tutaj posiada aż 1033 radców prawnych:

… i 515 adwokatów:

… i 527 doradców podatkowych:

Liczba zarejestrowanych aplikantów sięga niemal 2500 osób.

Zarówno radcy prawni, jak i aplikanci w przyszłości, częściowo są to przecież osoby, które mają wpływ na decyzje klienta o wyborze takiej a nie innej firmy zewnętrznej. I właśnie na GoldenLine możemy nawiązywać z nimi kontakt i relację. Dokładnie tak samo, jak w Realu. Tyle, że w sieci jest to prostrze i tańsze.

Nie zapominajmy przy tym o nowych adeptach zawodów prawniczych, dla których Internet był „od zawsze”, i którzy w niedalekiej przyszłości będą posługiwali się wyłącznie Internetem w celu zdobycia informacji o prawniku, albo zdobyciu klienta. Dla nich wchodzenie w relacje w sieci to norma, jak dla nas wchodzenie w relacje w świecie fizycznym.

Być może dzisiaj wydaje nam się dziwne uczestnictwo w społecznościach internetowych partnera dużej, czy nawet średniej kancelarii, ale pamiętajmy, że tak samo dziwne jeszcze nie tak dawno temu wydawało się wysłanie maila do klienta. Czy dzisiaj wyobrażamy sobie inną sytuację? Przecież nasz klient zdziwił by się, gdybyśmy tego maila nie wysłali. Więcej: on oczekuje tego, że tym sposobem będziemy się z nim komunikować!

Takie samo zjawisko czeka nas w przypadku mediów społecznościowych. Niebawem dziwne będzie to, że partner nie posiada profilu w GoldenLine, czy że nie prowadzi bloga prawniczego.


Jestem przekonany o wzroście znaczenia Smartfonów dla e-marketingu

Wrzesień 25, 2010

Czasem poruszam tutaj temat Smartfonów, jako coraz bardziej popularnego narzędzia w e-marketingu prawniczym. Ostatnim razem napisałem, że w telefonie komórkowym nie tyko można przeczytać blog, czy poranną gazetę, ale również można m. in.:

  1. dokonać wpisu w blogu;
  2. skomentować artykuł;
  3. wziąć udział w branżowej dyskusji;
  4. zareklamować się przez StickyBits;
  5. wykorzystać go do usług geolokacji;
  6. … itd;

a zakres możliwości jest duży i na pewno będzie wzrastał. Ograniczony jest on tylko wyobraźnią człowieka.

Akurat dzisiaj serwis comScore podał do wiadomości, że w ciągu ostatniego roku rynek Smartfonów w Europie powiększył się o 41%. I chociaż dotyczy to tylko 5 bardzo rozwiniętych krajów UE, to jednak świadczy to  zdecydowanym trendzie i wzroście znaczenia inteligentnych telefonów w naszym życiu.

A szczególnie w biznesie.

Potwierdzają to również analizy dla naszego rynku. Firma Ericsson prognozuje, że do roku 2014 Smartfony zdobędą około  1/3 udziału w rynku telefonów komórkowych.

I tak powoli, ale jednak zdecydowanie wejdziemy z e-marketingiem prawniczym do strefy mobilnej („mobil-marketing prawniczy” – można to tak nazwać?).

Czasy doprawdy są bardzo ciekawe!

***

Czy nie sądzisz, że warto założyć odrębny blog dla mobil-marketingu?


Nowinki w Google – czy zmienią e-marketing?

Wrzesień 10, 2010

Uwielbiam Google… Za to, czym jest, co robi, i za to, kto tam pracuje.

Świat przed erą Google był inny. Nie tylko dlatego, że dwóch chłopaków „odkryło”, na czym powinno polegać  działanie wyszukiwarki internetowej, ale też dlatego, że Google, jako pierwsza firma na świecie, udostępniła wiele ze swoich usług zupełnie za darmo. Wiele z tych produktów to kupione przez nią projekty, które wcześniej funkcjonowały w formie płatnej (np. Google Analytics), a dziś możemy się nimi cieszyć bez ograniczeń, nie wydając na nie grosza.

Google niebawem wprowadza na rynek dwie nowe usługi.

Pierwsza, dostępna w Polsce za kilka tygodni, to Google Instant.

Co to jest?

To nowa funkcja wyszukiwarki. Polega ona na tym, że w chwili wpisywania w pole wyszukiwania jakiejś frazy, wyszukiwarka będzie przewidywała jej ostateczny kształt, dając nam wyniki zanim jeszcze wciśniemy Enter. Czynność wyszukiwania będzie dzięki temu krótsza, co ma zaoszczędzić użytkownikom wyszukiwarki Google 3,5 miliarda sekund dziennie (około 111 lat). Ciekawe 🙂

Google Instant. Results. With every letter.


Drugi pomysł, to Google TV. Tak!

Telewizja Google, to po prostu przeniesienie możliwości wyszukiwania programów telewizyjnych do telewizora. Np. jeżeli nie wiem, co „leci” teraz na innych 250 kanałach, to wpisuję w pole wyszukiwarki (na ekranie telewizora) temat, który by mnie teraz właśnie zainteresował, i wyszukiwarka szuka odpowiedniego programu telewizyjnego. Oczywiście Google TV oferuje jeszcze inne pomocne funkcje, jak np. nagrywanie, itp.

Na marginesie… Firma Google jest niezwykle kreatywna. Jakiś czas temu wynajęto nawet stado kóz, aby „skosiły” trawę przed biurem 🙂 Koszt wynajęcia stada był porównywalny do kosztu pracującej kosiarki, ale za to było ciszej i bardziej ekologicznie.

Powracając jednak do powyższych nowinek… Jak myślisz, czy będą one miały jakieś znaczenie dla e-marketingu prawniczego?


E-marketing prawniczy w komórce

Wrzesień 7, 2010

Telefony komórkowe coraz bardziej wkraczają nie tylko w nasze życie, ale także w sferę zarezerwowaną jeszcze nie tak dawno dla komputerów. Możliwość przeglądania stron internetowych w telefonie to już w zasadzie standard, a tym bardziej, jeżeli w rękach trzymamy któryś z kilku modeli smartphonów.

Trudno już dziś czasem ustalić, czym pod tym względem, na przykład iPhone, różni się od zwykłego komputera. „Inteligentne telefony” oferują coraz więcej możliwości w zakresie nie tylko przeglądania zasobów Internetu, ale również czynnego w nim udziału. Co więcej, niektóre aplikacje stworzone dla smartphonów (aplikacje mobilne) teraz już są używane częściej, aniżeli aplikacje o podobnym zastosowaniu, ale z przeznaczeniem do obsługi na komputerze.

Dziś portal Wirtualne Media podał interesujące statystyki systemu mikroblogowego Twitter w kontekście wykorzystania aplikacji mobilnych:

Mniej więcej od połowy kwietnia zaczęły się pojawiać pierwsze oficjalne aplikacje, umożliwiające korzystanie z Twittera drogą mobilną. Obecnie mamy dostęp do klientów na iPhone’a, BlackBerry oraz telefony oparte na platformie Android.

Od połowy kwietnia liczba mobilnych użytkowników serwisu wzrosła o 62 proc. Obecnie 16 proc. wszystkich nowych członków Twittera rozpoczyna swoją przygodę z serwisem właśnie z poziomu telefonu komórkowego, w porównaniu do zaledwie 5 proc. przed udostępnieniem pierwszej oznaczonej marką Twitter aplikacji.

Ciekawe jest to, jak duży nastąpił wzrost właśnie wykorzystania telefonów komórkowych do publikacji wpisów w tym systemie mikroblogowym (62%), a także to, że aż 16% jego użytkowników rozpoczęło korzystanie z Twittera za pośrednictwem komórki.

W obliczu powyższych danych nie ma wątpliwości, że komórki będą odgrywały coraz większą rolę w marketingu naszych usług.

Już dziś mogą być one wykorzystywane do tego celu w różnoraki sposób. W telefonie komórkowym nie tyko można przeczytać blog, czy poranną gazetę, ale również można m. in.:

  1. dokonać wpisu w blogu;
  2. skomentować artykuł;
  3. wziąć udział w branżowej dyskusji;
  4. zareklamować się przez StickyBits;
  5. wykorzystać go do usług geolokacji.
  6. … itd.

Zakres możliwości jest duży i na pewno będzie wzrastał. Ograniczony jest on tylko wyobraźnią człowieka.

W Polsce temat prawniczego e-marketingu mobilnego (czy można to tak nazwać?) jeszcze nie istnieje. Ale na pewno się pojawi.

Kiedy?

Wtedy, kiedy nasi klienci zaczną świadomie korzystać ze smartphonów na szerszą skalę.


Jak zbudować relacje za pomocą Twittera

Sierpień 18, 2010

Mikroblogi…

W USA wszyscy szaleją na ich punkcie. U nas … nieco rzadziej 🙂

Najpopularniejszym mikroblogiem w Polsce jest nasz rodzimy Blip (takie aspiracje miał Naszo-Klasowy Śledzik, ale pomysł nie wypalił – choć miał ogromne szanse powodzenia – gdyż użytkownicy tego portalu nie mieli pojęcia, do czego on służy i w efekcie bojkotowali to narzędzie), ale coraz więcej osób, szczególnie zaangażowanych w usługach profesjonalnych,  korzysta z amerykańskiego Twittera.

Co to jest mikroblog? Pisałem o tym w artykule Dlaczego prawnicy nie blogują – mikroblogi.

A dlaczego amerykanie tak szaleją na punkcie Twittera? Ponieważ jest to doskonała maszynka do biznesu i pieniędzy. Ale… trzeba wiedzieć, jak z niej korzystać. To jest dość tajemnicze narzędzie, ale zaręczam: jeżeli poznasz ideę i wejdziesz w jego specyficzny klimat, będzie ono służyło również tobie.

Parę słów na ten temat napisałem właśnie w bazie wiedzy webilex. Zobacz zatem dokładnie, jak zbudować zaufanie dzięki mikroblogowi.

Jeżeli zastanawiasz się nad założeniem swojego prawniczego profilu w Twitterze (albo Blipie), koniecznie przeczytaj! Dowiesz się, jak zaprząc mikrobloga do własnych celów… do celów twojego prawniczego biznesu, a więc jak zbudować zaufanie za pomocą „140 znaków”.


e-Marketing Prawniczy na Facebooku

Sierpień 11, 2010

Długo zastanawiałem się na stroną tego bloga na Facebooku. Ostatecznie doszedłem do wniosku, że w ten sposób również warto angażować prawników i dzielić się posiadaną wiedzą .

Zapraszam więc do Facebooka na stronę o nieco innej nazwie: Marketing Prawniczy w sieci.

Co tam będzie można znaleźć?

Artykuły z bloga e-MarketingPrawniczy.pl, ale również krótkie i wartościowe notki.

Zachęcam tym samym Ciebie do komentowania i pisania na tablicy Marketingu Prawniczego w sieci!