Jak Feniks z popiołów

Kwiecień 1, 2011

Feniks to wg niektórych podań ptak, który co kilkaset lat miał spalać się na ołtarzu, a następnie odradzać z popiołów na drugi dzień.

Właśnie tak się czuję.

Dlaczego?

Jeśli dobrze pamiętasz, swoje doświadczenie, którym się tutaj dzielę z Tobą, dotyczące e-marketingu prawniczego, czerpię z obsługi własnego systemu e-marketingowego, który skupia się wokół bloga PodwojneOpodatkowanie.pl Nigdy nie piszę o tym, czego na własnej skórze nie przetestowałem. Mam nadzieję, że dzięki temu jestem w miarę wiarygodny dla Ciebie 🙂

A więc skąd ten Feniks?

Stąd, że przez ostatnie 2-3 miesiące …

… Po resztę tego artykułu zapraszam tutaj >>

Reklamy

Jak adwokat moze przyciagac lokalnych klientow?

Marzec 31, 2011

Tytuł tego wpisu może być nieco mylący, gdyż „adwokat” odnosi się również do radcy prawnego. Tak naprawdę jest to tytuł artykułu, który niedawno na swoim blogu zamieściła Wanda Loskot (trenerka biznesu, zamieszkała na Florydzie), a tam, czyli w USA, jak wiadomo, zawodu radcy prawnego nie ma.

A więc jak prawnik może przyciągnąć klientów ze swojego miasteczka?

To bardzo proste, jak mówi Wanda: wystarczy …

… Po resztę tego artykułu zapraszam tutaj >>


Jeszcze o Facebooku w e-marketingu prawniczym

Luty 1, 2011

Wiesz, ile można w Polsce zarobić w ciągu 16-stu godzin?

No?

Możesz przemnożyć swoją stawkę godzinową przez 16 (BTW – zawsze mnie dziwiło, że tam, gdzie pracowałem poprzednio, stawka za godzinę mojej pracy była tak duża, że w dwa miesiące zarabiałem roczną pensję, a przez pozostałe 10 miesięcy firma miała czysty zysk ze mnie :))

Otóż w ciągu 16 godzin można zarobić np. 125.000 pln.

To nawet nie jest takie skomplikowane 🙂

Ostatnio brałem udział w szkoleniu Piotra Michalaka (tego samego, z którym jest tutaj wywiad o AdWords w branży prawniczej), który to szkolenie – o systemach e-biznesowych – sprzedał właśnie za taką kwotę (miesiąc wcześniej inne szkolenie za 75.000 pln).

A co jest fundamentem takich zysków?

No właśnie. Piotr podczas tego szkolenia powiedział, że od samego początku sposoby na zarabianie w sieci są takie same. Są niezmienne od lat.

Wiesz, z reguły, kiedy ja prowadzę szkolenie o e-marketingu prawniczym, i kiedy mówię Daj sobie spokój z Facebookiem, zawsze się znajdzie chociaż jedna osoba zdolna do tego, aby mnie wyrzucić sprzed rzutnika. Dla wielu bowiem Facebook jest punktem odniesienia ich całego życia, dla innych – dobrym źródłem dochodu ze szkoleń o samym Facebooku. Są osoby tak związane ze swoją wizją Facebooka, że nie są w stanie nawet wysłuchać innej teorii.

Nie neguję całkowicie Facebooka, jako narzędzia marketingu, ale nie jest to narzędzie pierwszorzędne. Obecnie wiele kancelarii zaczyna topić swój cenny czas na Facebooku, jednak to jest totalnie zły kierunek. Może (ale i tak wg mnie nie) to jest dobre narzędzie w USA, ale nie w Polsce (jeden z powodów: zbyt mała liczba fejsbukowców). Hasło Wszyscy są na Facebooku jest NIEPRAWDĄ.

A co powiedział Piotr Michalak podczas wspomnianego szkolenia?

Powiedział, że fundamentem e-biznesu, od lat niezmiennie, jest lista mailingowa. To dzięki niej możliwe są takie dochody. A w zasadzie dzięki umiejętności utrzymywania z nią relacji.

I potem Piotr powiedział coś, co mnie totalnie zbiło z nóg: zauważ, że Ci, którzy Tobie wmawiają szkolenia z najnowszych technik marketingowych, przychodzą do Ciebie przez listę mailingową.

Dokładnie tak przecież jest! Jeżeli miałeś kiedykolwiek propozycję uczestnictwa w szkoleniu o Facebooku, albo o czymś innym, lub też zakupu produktu, czy usługi, to tylko dlatego, że jesteś na czyjejś liście mailingowej!

Komentarz chyba zbędny.

🙂