Statystyki bloga e-MarketingPrawniczy

Lipiec 31, 2010

Koniec miesiąca, a zatem czas na małe podsumowanie i statystyki niniejszego bloga.

Pomimo tego, że właśnie mamy środek sezonu urlopowego, to jednak prawnicy nie odpoczywają. Widać to po wzroście odsłon bloga (uprzednio byłem niemal pewien, że w lipcu blog ten zaliczy spadek popularności, ale jednak się myliłem, i to bardzo). Okazuje się, że lipiec był miesiącem znaczącego ruchu w blogu.

Statystyki:

Na wykresie wyraźnie widać wzrost liczby odsłon w lipcu… aż o 404 odsłony. To bardzo dobrze!

Jakie artykuły cieszyły się wówczas największą popularnością?

Jakie mamy polskie blogi prawnicze – 82 odsłony

O (nie)skuteczności AdWords w branży prawniczej – 46 odsłon

Dorota Hołubiec – „Zarządzanie Kancelarią Prawną” – 43 odsłony

Najlepsze strony kancelarii prawnych – 33 odsłony

Blog prawniczy pracownika kancelarii – 30 odsłon

Dlaczego blog e-Marketing Prawniczy notuje taką zwyżkę?

Przede wszystkim dlatego, że coraz lepiej się pozycjonuje. Nie tylko w Google, ale również w świadomości osób odwiedzających, którzy widząc sporą ilość artykułów i dużą częstotliwość nabierają przekonania, że jego autor poważnie podchodzi do tematu e-marketingu usług prawniczych. Ilość odwiedzin oczywiście przekłada się na ilość klientów.

Wspomniane powyżej reguły dotyczą zresztą każdego bloga, bez względu na jego przedmiot.

Jakie linki były najczęściej klikane w niniejszym blogu?

podwojneopodatkowanie.pl/ – a więc mój blog prawniczy – 36 kliknięć

remitent.pl/ – blog o prawie wekslowym -24 kliknięcia

blaszyk-jarosinski.pl/ – blog o prawie i nowych technologiach – 22 kliknięcia

webilex.wordpress.com/ – link do bazy wiedzy webilex – 19 kliknięć

spolkaiprawo.wordpress.com/ – blog o prawie spółek – 19 kliknięć

Z powyższej analizy wynika, że odwiedzający niniejszy blog są przeważnie zainteresowani konkretnymi blogami prawniczymi. Jednak nie ma się co dziwić takim danym, jeżeli najczęściej czytanym artykułem był Jakie mamy polskie blogi prawnicze A zatem poza nielicznymi wyjątkami najczęstszą ścieżką wyjścia z tego bloga jest któryś z blogów koleżanek i kolegów z branży.

Ok. Zobaczmy teraz skąd przyszło najwięcej gości:

goldenline.pl/rafal-chmielewski2 – jest to mój profil na GoldenLine – 17 wejść

google.pl/ – wejścia z Google Polska – 15 wejść

nowoczesnakancelaria.pl/?p=1&cpage=1 – blog pana Ryszarda Sowińskiego – 13 wejść

goldenline.pl/forum/1336200/marketing… – dyskusja GoldenLine Marketing prawniczy to już historia – 13 wejść

goldenline.pl/forum/1755852/dlaczego-… dyskusja GoldenLine Dlaczego warto mieć blog prawniczy – 8 wejść

Co wynika z tej części analizy? Że warto mieć dobrze napisany profil w GoldenLine, oraz że w ogóle GoldenLine jest ważnym miejscem, w którym warto „bywać” (przynajmniej jeżeli w zakresie podmiotowym potencjalnych klientów znajdują się prawnicy). Świadczą o tym aż 3 popularne linki z tego źródła z pięciu topowych ścieżek dojścia do bloga.

I jeszcze najważniejsza uwaga, warta może tysiące EUR albo i więcej… Nie przeceniajmy Google! Zawsze mówię, że pozycjonowanie nie zadecyduje o powodzeniu strategii e-marketingowej. O tym jednak zadecyduje obecność w innych miejscach sieci i bardzo dobra treść. Porównajmy: Google – 15 wejść; pozostałe – 51 wejść. Wniosek? Dbałość o pozycjonowanie jest ważna, ale zdecydowanie nie najważniejsza!

Reklamy

E-marketing jako narzędzie badania rynku usług prawnych

Grudzień 18, 2009

Na stronie Marketing przy Kawie znalazłem ciekawy artykuł pani Doroty Hołubiec, osoby mającej kilkunastoletnie doświadczenie w tworzeniu strategii i budowaniu wizerunku kancelarii prawniczych. Tytuł: Także prawnicy potrzebują marketingu.

Pani Dorota wspomina tutaj o kilku ważnych – z punktu widzenia e-marketingu prawniczego – elementach, usprawniających działaność firm prawniczych. Między innymi pisze ona:

Na rynku wygrywają te kancelarie, w których wydatków pozwalających lepiej poznać potrzeby i czekiwania klientów nie uważa się za brzemię obciążające budżet.

To jest prawda stara jak świat: aby coś sprzedać, trzeba najpierw wiedzieć, co się sprzeda, a więc na co jest popyt. Wiele firm nie prowadzi badania rynku i zanim się one dowiedzą, że na ich produkt nie ma chętnych nabywców, produkują masę zbędnych towarów. Natomiast powinno być inaczej. I dotyczy to również firm prawniczych: sprzedać można tą wiedzę, na którą jest popyt; wyspecjalizować należy się w tej dziedzinie, w której są potrzeby na usługi prawne (nie zawsze uświadomione).

Ok. Czy zatem za pomocą narzędzi e-marketingowych można zbadać rynek na tyle, aby dostrzec potrzebę u potencjalnych klientów? Oczywiście, że tak. Jak to się odbywa? To bardzo proste! Na stronie internetowej (blogu) wstawiamy miejsce na zadanie nam pytania przez odwiedzających. Wpisując swoje pytanie klienci dają nam jednocześnie znać, gdzie w systemie prawa jest największe zapotrzebowanie na usługi prawnicze.

Z mojej praktyki

Dzięki zostawionym w moim blogu pytaniom miałem szansę dowiedzenia się, że problemem jest obowiązkowy zwrot podatku otrzymanego z zagranicy, na tle przepisów o abolicji podatkowej. Wg mnie, oraz zainteresowanych podatników, jest to nieuczciwe działanie fiskusa. Sam tego stanu prawnego bym pewnie nie odkrył, a nawet jeżeli bym to zrobił, to i tak nie wiedziałbym, jak wielka jest skala tego problemu. Efektem tego było kilka wywiadów dla Gazety Prawnej, co jednocześnie wzmocniło mój wizerunek eksperta w zakresie międzynarodowego prawa podatkowego i wpłynęło, rzecz jasna, na poziom moich dochodów.

To zresztą nie jedyna niszowa sytuacja, o której dowiedziałem się z wysyłanych do mnie pytań.

Dalsza analiza artykułu pani Doroty Hołubiec w kolejnym wpisie >>